w pracy, w mojej fabryce jest taki gruby który jeździ na wózku widłowym… no nadwagi to ma z 50 kg jak nie więcej. No i wymyśliłem mu ksywkę „Mistrz” której używa cały zakład. On chodzi dumny i schlebia mu jak każdy zwraca się do niego per mistrzu: „mistrzy kiedy przerwa? „mistrzu pojedź no po kontener”. Ostatnio nawet mi dziękował za wymyślenie tej ksywki ale prawda jest taka że dostał ją bo na tym wózku jego rozlewające się cielsko wygląda jak mistrz z fallouta 1. Jeździ tym wózkiem a ten bebzon wlewa mu się na deske rozdzielczą

#oswiadczenie #pracbaza #czlowiekskurwiel #bekazgrubasow #fallout