Słuchajcie mirki, robię w tym roku w brytyjskim januszexie i mnie dobija. Obiecują dobre auto od 2 lat i nic, nawet kierownicy nie dali dobrej. Składki są ogromne, firma nie zapewnia paliwa ani jedzenia, więc w zasadzie to Daniel z Orlenu daje mi trochę paliwa i mam hot dogi u niego.

Wiem, że mają już na mnie następcę, ale chcą żebym tyrał jak najdłużej. Reszta w firmie to raczej nowe osoby, jeden jakiś gnojek po szkole, którego wspiera jakiś janusz biznesu, który coś tam po polsku gada, drugi syneczek tatusia, trochę starszy, niespełniony. Wszystkim rządzi jakiś dziad na wózku, ale jego to lubię, tylko dał posadkę swojej walniętej córce i ona wszystko rozpieprza.
Ogólnie zarobiłem więcej punktów dla nich, ale nie, ty już nie rozumiesz jak ten biznes działa, młody robi błędy, gdy jest okazja na dobry wynik, ale to ja jestem ten zły.
W zeszłym roku uciekło stąd kilku gości. Na początku roku zwolnili dyrektora, niby na urlop wysłali, a tak naprawdę to nie jego wina.

Miałem uczyć nowego w przyszłym roku, ale wali mnie to. Odchodzę i wypadam z tej nic nie wartej firmy. Ogłosiłem odejście i zobaczymy teraz jacy cwani będą.
W tym roku porobię jeszcze dla nich, bo w sumie marzyłem o tej robocie od 2011 roku, ale potem pierdzielę to. Ale się zdziwi ta kleryna biznesu jak mnie zobaczy w eleganckiej różowej czy czerwonej kurtce w przyszłym roku, a oni znowu będą nosili jakieś kolory pasty do zębów i będą zbierali baty od konkurencji. Ja pomogę innym w rozwoju i w drodze po tytuły.

Chcą mnie w prestiżowej kanadyjskiej firmie i w jednej włoskiej, też bardzo renomowana. Może przez rok nie będę robił tego co lubię, ale przynajmniej nie będzie toksycznej atmosfery. Dorobię sobie w innej, niemieckiej, ogólnie będę tam trochę dzieciaków po kątach rozstawiał, ale nieważne.

Ogólnie to mi lżej po ogłoszeniu decyzji.

#kubica #f1 #januszex #korposwiat #pracbaza