Siemanko, ostatnio nic nie wrzucam, bo zima mało się pracuje, a jak już się wyjeżdża, to są to jakieś nudne roboty małymi podnośnikami. Dziś już jedną nogą byłem po pracy, kiedy zadzwonił telefon z informacją, że trzeba podjechać do zepsutego żurawia. Wyjechaliśmy do góry, okazało się że cały beben jest rozwalony i nie ma możliwości naprawy tego ani dziś ani jutro xD teraz ciekawe co zrobią z tym fantem, bo budowa stoi xD jeszcze się pewnie okaże że jutro tu będę musiał dźwigiem podjechać xD zapraszam do obserwowania mojego tagu #wielkieskurwiele gdzie relacjonuje zlecenia, które wykonuje #pracbaza