Różowa dostała ofertę pracy w PZU jako przedstawiciel handlowy. Miałoby to wyglądać tak, że jeździ po firmach i oferuje ubezpieczenie na różne rzeczy. Warunki są takie:
-własna działalność
-wszystko tak ułożone że dostajesz netto 4k niezależnie od tego jak poszedł miesiąc
-benzyna za swoje
-nie ma wymagań czasowych typu „musisz pracować 8h”

Dla mnie najważniejsze jest, że wreszcie wyjdzie z domu do ludzi, wszystko inne jest drugorzędne.

Rejon Warszawa. Coś mi nie gra w tym wszystkim, gdzieś coś mi nie pasuje ale nie mogę tego zlokalizować. Co według was w tej ofercie jest nie tak? Gdzie jest haczyk?
Biorę po 200 złotych od każdej drużyny i słucham państwa.
#pracbaza