Pracuje jako manager w pewnym Januszexie. Nie mam póki co umowy bo pewnie będę na B2B, ale to się zobaczy. Pracuje obecnie na czarno. No w każdym razie Janusz kazał mi przetłumaczyć 15 stron A4 drobnym druczkiem na angielski. Ja powiedziałam że nie zrobię tego na pewno w godzinach pracy, bo to może zająć kilka dni i jak już to za dodatkową kasę. Z resztą takie rzeczy zleca się tłumaczom a nie osłom w godzinach pracy. No w każdym razie żona Janusza najpierw przystała na moją propozycje po czym Janusz się oburzył i powiedział że mam wystarczająco dużo czasu żeby to zrobić w godzinach pracy i co to w ogóle za roszczeniowy ton. Powiedziałam ze jak tak to niech sobie szukają tłumacza który im to zrobi taniej bo ja nie jestem ich własnością a poza tym nie wchodzi to w zakres moich obowiązków. Na co żona Janusza stwierdziła że moje zachowanie jest niewyobrażalne i przeraża ją mój roszczeniowy ton.
Jakiś czas temu pisałam że rzucam pracę w korpo dla Januszexu ale jak widać z deszczu pod rynnę…

#januszex #januszbiznesu #pracbaza