#pracbaza
Przyszedłem się wysrac, ale ktoś siedzi już w jednej kabinie.
I już wiem, że to oznacza wojnę.
Są tylko dwie kabiny, więc wchodzę do drugiej, dzieli nas tylko jakaś ścianka na kiju. Siadam wygodnie; niezręczna cisza, nikt nie chce uwolnić barabasza, chociaż kloc już w fazie świstaka.
ON WSTAŁ, poddał się, a ja mogę spokojnie postawić kloca i wrzucić ten wysryw na wypok.
Życie zwycięzcy jest piękne.