Mój wujek od prawie 20 lat zajmuje się teatrzykami w szkołach, pokazami, piknikami, dyskotekami etc. Kiedyś dostał zlecenie w ośrodku dla umysłowo upośledzonych dzieci. Po dotarciu na miejsce okazało się, że owszem, jest to ośrodek dla upośledzonych, ale… dorosłych. Dyrektorka specjalnie go okłamała, żeby nie odmówił. I tak zrobił ten sam teatrzyk co dla dzieci klas podstawowych, a po nim dyskotekę. Były tam osoby po wylewach, ale był też lokalny biznesmen, który po załamaniu psychicznym zdziecinniał do tego stopnia, że tańczył z żoną kaczuszki. Wujek miał po tym ostrego doła, to była chyba najbardziej pokręcona impreza w jego życiu zaraz po tej na której nauczyciel zmarł na zwał podczas dyskoteki ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#pracbaza #niewiemjaktootagowac #opowiescizdupy