Ej mirki z #korposwiat, w każdej firmie w której pracowałem organizowane były co jakiś czas podsumowania na których różni ludzie opowiadali o sukcesach firmy i o zrealizowanych targetach. Na pewno kojarzycie te kwartalne spotkania.

Na początku jakaś dziewczyna z HR czy innego PR wysyłała e-maila z zaproszeniem pełnego super śmiesznych gifów, zazwyczaj z serialu The Office albo z uroczymi dzieciakami czy zwierzątkami. Do tego oczywiście cała masa emotek i każdy paragraf w innym kolorze tęczy. W odpowiedzi na e-maila dziesiątki osób wysyłają zawsze odpowiedzi z gratulacjami i jakimiś gównomotywującymi tekstami. Daliśmy radę! Następny kwartał będzie jeszcze lepszy! Gratulacje dla Basi i jej zespołu!

Potem jak nadchodzi dzień podsumowania cała firma plotkuje o tym jakich to super ciekawych rzeczy się dowiemy a wszyscy są podnieceni jakby każdy miał dziś dostać podwyżkę. Wszyscy się zbierają w salce i z niecierpliwością czekają na początek prezentacji. Moi znajomi mnie wołają mówiąc „chodź, ciekawe rzeczy dziś będą” i oni mówią to serio nieironicznie. No i jest prezentacja…

Jebane trzy godziny pierdolenia o targetach i o tym, jakim to wielkim sukcesem było przesunięcie ikonki o 10px w górę na stronie i w jaki kurwa zajebisty sposób zwiększyło to konwersje. Co chwilę każda prezentacja o kolejnej ikonce czy innym zrealizowanym targecie przerywana jest przez jakiegoś jebanego niedoszłego wodzireja krzyczącego: „niesamowita robota, brawa dla Kasi!”. Wszyscy biją brawo. Dziewczyny z pierwszych rzędów piszczą. Ktoś otwiera szmpana…

I finalnie, crème de la crème – czas pytań. Moment w którym którego każda niespełniona gwiazda ma szanse zaistnieć zadając swoje idiotyczne pytania. A jakie plany ma firma na następny kwartał? Jaka jest strategia zespołu Basi? Czy dalej będziemy przesuwać ikonkę o 10px czy może teraz co 5px? Czy planujemy wejść na rynek Mongolski? A ja to w sumie nie chciałem zadać pytania tylko chciałem powiedzieć, że prezes to fajny gość jest, brawa dla prezesa!

I teraz pewnie wydawałoby się, że każdy normalny człowiek ma na to wyjebane, ale nie! W każdej mojej firmie może kilka osób miało na to równie wyjebane co ja. Wszyscy sprawiali wrażenie, jakby serio ich to kurwa interesowało.

I tak się zastanawiam. Serio ludzi to interesuje? Może Ci ludzie w swojej nieskończonej naiwności liczą, że udawanie zainteresowania to szansa na awans? Nigdy nie potrafiłem zrozumieć fenomenu tych kwartalnych podsumowań. Może Wy to rozumiecie?

#korposwiat #korpo #pytaniedoeksperta #pracbaza