Dostałem opierdol od szefa że nie przyszedłem dzisiaj do pracy. Wiem że gonią terminy, że przez przerwę świąteczną jesteśmy mocno w plecy. No ale sobota przecież ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Szef mocno wkurwiony, ja też. Obaj mamy mocne argumenty. Spór zacięty i żaden z nas nie chce ustąpić. Słyszę wreszcie że mam wypierdalac do pracy w tej chwili bo jest jeszcze wcześnie. No tak mi się ciśnienie podniosło że prawie doszło do rękoczynów.

pokaż spoiler Tylko pojebane by było dać sobie samemu w mordę bo przecież jestem swoim własnym szefem.

#pracbaza