Ale mam piczkę w pracy. Dziewczyna 22 lata, na zleceniu robi ( według mnie to latawica, puszcza się z każdym). Dwa lata przesiedziała w anglii na jakiś studiach i pracy w kawiarni. Teraz jak gada to jak niedorozwój. Miesza polski z angielskim. Mówi np

,,mój quality time dzisiaj będzie idealny”
,, To są highlighty mojego życia”
,,Jutro zrobie commute, a pozniej do domku” – w końcu spytałem się co ona pieprzy, a ona ,, A jak jest dojazd do pracy w jednym słowie? Polski słownik jest ograniczony i ja takiego słowa jednego nie znam więc mówie commute”

I zarzeka się często, że nie wie jak to jest po polsku i gada jak jakaś opóźniona. To częsta objawa ludzi, którzy wyjechali za granice? Wszystkim się tak robi, serio zapomina się ojczystego języka? #rozowepaski #pracbaza #warszawa #niebieskiepaski #pdk #heheszki