Ale akcja. Szef wchodzi do pomieszczenia, w którym pracuję i pyta poważnym tonem czy może mnie na chwilę prosić do siebie. Trochę się przestraszyłem, bo chwilę wcześniej menadżer działu szukał mojego przełożonego. Myślałem, że jakiś raport spaprałem i znowu jest gruba afera, albo wydało się, że większość czasu w pracy obijam się pijąc kawę. Poszliśmy do biura i daje mi aneks do umowy z podwyżką 500pln.

#pracbaza #chwalesie #wygryw